Miejsce Spotkań Mam
Witam was drogie mamusie.
Na wstępie chciałam napisać,że bardzo się cieszę,że KM znów działa i że mogę tu być razem z wami.
Większość zna pewnie historię mojej córci i jej choroby(kto nie wie o co chodzi zapraszam na moje posty bloga).
Odkąd zaczęliśmy jeździć na prywatne rehabilitacje(co wynosiło nas 120zł.tygodniowo)córcia zaczęła robić postępy.W tej chwili już samodzielnie chodzi,wstaje.Jeszcze nie biega ale to kwestia czasu.
W sierpniu ubiegłego roku dostaliśmy skierowanie do CHORZOWSKIEGO CENTRUM PEDIATRII I ONKOLOGII po ustaleniu terminu pojechaliśmy 31 stycznia na kilka dni w celu szczegółowych badań.Zrobili jej tam rezonans,EEG,badania kardiologiczne,laryngologiczne,badania krwi.
Na wypis z badaniami czekaliśmy ponad 2 miesiące,bo musieliśmy dodatkowo zrobić badanie EMG(przewodnictwo prądu w nerwach) które ogólnie było dobre,ale wykazało niskie napięcie mięśni oraz badanie cytogenetyczne(gdzie nadal czekamy na wyniki).
Okazało się,że moja Julunia ma zmiany w mózgu co wykazało EEG i rezonans,ale nie są to zmiany padaczkowe.
Dzisiaj byłam u swojego neurologa na umówionej wizycie a ta do mnie powiedziała,że Jula może w przyszłości mieć padaczkę,pewnie nie będzie się rozwijała jak inne dzieci(tylko gorzej),że mamy jeździć do logopedy,bo córcia nie mówi pełnymi zdaniami(mówi po swojemu) tylko pojedyncze słowa(córa ma 2 lata i 4 miesiące),że źle stawia nóżki jak chodzi itd.
Powiedziała również,kiedy za rok zrobimy powtórnie rezonans to albo Jula się wyrówna i nie będzie takich zmian,alebo będzie jeszcze gorzej.
Nie wie sama z czego to może być,czy z tego,że dziecko mogło być uszkodzone już w ciąży,czy z porodu(od możliwego połknięcia zielonych wód lub niedotlenienia,bo była 2 razy owinięta pępowiną)czy uwarunkowane genetycznie(czeka na wynik).
Sama już nie wiem co mam myśleć.Siedzę i płaczę,bo chciałabym aby moja córcia była zdrowa i dorównała rówieśnikom,żeby nie miała problemów w przyszłości.Dlatego szukam innego neurologa który będzie mógł postawić mi konkretną diagnozę i ewentualne leczenie,żeby w przyszłości Julcia mogła normalnie funkcjonować.
Jeżeli znacie kogoś kompetentnego,godnego polecenia dajcie znać.Szukam pomocy wszędzie.
Przepraszam,że może trochę chaotycznie to napisane,ale mam nadzieję że zrozumiecie coś z tego.
Pozdrawiam :)

Skomentowane przez Kasiul@ dnia Kwiecień 4, 2011 o 20:58
Skomentowane przez Andzia dnia Kwiecień 11, 2011 o 20:02
Skomentowane przez alunia dnia Kwiecień 11, 2011 o 20:58
Skomentowane przez alunia dnia Kwiecień 11, 2011 o 21:05
Skomentowane przez agnieszka gruca dnia Kwiecień 12, 2011 o 13:56
Skomentowane przez Agnieszka Rogala dnia Maj 7, 2012 o 23:42 Musisz wierzyć że wszystko się ułoży,nie ma rzeczy niemożliwych,ja też borykam się z olbrzymimi problemami zdrowotnymi córeczki.Urodziła się wielkości dłoni,dziś ma 3,5 roku jestem niejednokrotnie na skraju załamania ojciec dziecka odebrał sobie życie,mała jest niepełnosprawna ja mam 200 tys.długów na jej leczenie i rehabilitacje ale było warto...Dziś cieszę się z postępów jakie osiągnęła.Miała oddychać tlenem z butli,nie poruszać się,była całkowicie niewidoma...Dziś chodzi,oddycha i widzi...Jestem sama z problemami,ale mam cudowne dzieci.Głowa do góry.Znam dobra rehabilitantkę ruchową w Łodzi.Nie ma rzeczy niemożliwych.Pozdrawiam.
Komentarz
132 uczestników
4 uczestników
192 uczestników
30 uczestników
4 uczestników
11 uczestników
9 uczestników
40 uczestników
138 uczestników
55 uczestników
16 uczestników
1 uczestnik
210 uczestników
65 uczestników
44 uczestników
© 2012 Created by Agata.
Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci Kółko Mam!
Dołącz do Kółko Mam