Hej dziewczyny.Pisze ten post bo dawno tu nie zglądałam,miałam dwójkę dzieci w szpitalu-synek mial zapalenie pluc i zatok leżał tydzień w szpitalu,po trzech dniach dołączyła do niego moja córka z zapaleniem oskrzeli.Początkowo leczyła się w domu,mimo duszności i strasznego kaszlu nie przyjeli jej do szpitala,dopiero gdy w nocy dostała drgawek po leku(diphergan)przyjeli ja do szpitala.Podleczeni wrócili do domu i kontynuacja leczenia jest w domu.Ordynator szpitala kazała odstawić inhalator i zakupic tuby do tego antybiotyki i mnóstwo innych leków,masakra!Od listopada cały czas na lekach!Już mam dosyć!Odkąd pamiętam lekarz rodzinny wmawiał mi,że mam dzieci alergiczne,a gdy by li w szpitalu zrobili im badania na "skłonność do alergii"i wynika z nich,że nie mają skłonności.Chyba zmienie lekarza! Odniosłam raczej wrażenie,że moje dzieciaki są żle leczone.Na domiar złego wczoraj byłam z córką u ortopedy,ma cztery lata i układa lewą stopę do środka,już kiedyś odwiedziłam kilku ortopedów z tym problemem i każdy zgodnie twierdził,że mała z tego wyrosnie!Od tego czasu jest poprawa,ale jest jeszcze widoczna wada.Lekarz zdiagnozował-stopy płasko-koślawe,kontrola za 6-mcy,oprócz kupowania butów z wypukłymi wkładkami to zadnych innych zaleceń,według ortopedy to powinna z tego wyrosnąć,a jak nie ta będzie miala taką wadę,bo tego się nie leczy!Zastanawiam się czy faktycznie jest to prawda,może spotkałyście się kiedys z taką wadą?Pomóżcie!!
Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci Kółko Mam!
Dołącz do Kółko Mam