Kiedyś była na ten temat dyskuja(cieszyła się powodzeniem)ale ja chciałam napisać,a nawet pochwailć się moją dzielną córeczką.Zaczne od tego,że jak skończyła rok to przekułam jej uszy,taka była moja decyzja,dla niej nieświadoma,po niedługim czasie je ściągnełam,bo Nataszce przeszkadzały,ciągnęła je itp.W dawniejszej dyskusji wypowiadałam się,że następny raz będzie jej decyzją.Myślałam,że to nastąpi w podstawówce,ale nie..od dłuższego czasu moja myszka zachwycała się kolczykami cioci Ani,aż pewnego dnia zapytałam czy chce,przekłuć uszy małym pistoletem,ona mi na to tak,tak.Ubrałam ją i poszłyśmy do kosmetyczki.Oczywiście liczyłam się z tym,że moze z tego nic nie wyjśc,ale myliłam się.Natasza pewnie usiadła w fotelu wybrała kolczyki i nieruchomo czekała na przekłucie.Byłam w szoku i kosmetyczka też:)Po trzech minutach w uszach pojawiły się kolczyki,a córka przez 5min oglądała się w lustrze,cała zadowolona:)Poszłyśmy do domu,a ona wyszperała coś w swoich skarbach podeszła do mnie podciągnęła koszulkę i pokazuje,że jeszcze w pępku chce tak jak ma ciocia Sandra:)
Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci Kółko Mam!
Dołącz do Kółko Mam