Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

Mam pięcioletnią córeczkę, (w kwietniu skończy sześć),która chodzi do przedszkola. w styczniu jest pod obserwacją specjalisty, który stwierdzi czy moje dziecko spełnia dane kryteria, aby pójść od września do pierwszej klasy. czytając te kryteria, wiem że opinia będzie pozytywna-Kasia umie czytać,rozumie czytany tekst, pisze, liczy,mówi pełnymi zdaniami bez problemów logopedycznych, więc edukacyjnie jest przygotowana aby iść do pierwszej klasy.ALE emocjonalnie nie jest na to gotowa. Kasia jest drobniutka,nie wyobrażam sobie żeby dźwigała plecak, tym bardziej ,ze do szkoły jest daleko, a po za tym jak sześciolatek miałby wysiedzieć w ławce 45min, to jeszcze malutkie dziecko,które owszem jest bystre ,ale uczy się przez zabawę.W pierwszej klasie dzici też niby uczą sie przez zabawę,ale w ławkach i to już nie jest przedszkole. Wiem, że ostateczna decyzja należy do mnie ,czy od września Kasia pójdzie do sześciolatków czy już do pierwszej klasy. Mam z tym dylemat chociaż ostateczną decyzję mam podjąć maj\czerwiec. Na dzisiejszy dzień uważam ,że jest to skrócenie dzieciństwa.
W tym roku decyzję podejmują rodzice,a potem będzie obowiązkiem wysłać dziecko sześcioletnie do szkoły. Myślę ,że wymyślił to ktoś kto nie ma doczynienia z dziećmi. A co wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam wszystkie mamy;)

Przeglądane: 0

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

czesc ewa ja moze napisze tak .......jestem teraz w irlandi siedze tu od roku moje dziewczyny chodza do szkoly od marca i jedna ma 4 latka( w kwietni 5 skoniczy a druga 7lat) i hmmmm czy to jest skrocone dziecistwo moze ale powiem ci ze tutaj jest inanczej dzieci od 4 roku chodza do szkoly ale wszystko jest w formie zabawy rozwija sie przez to lepiej i ma kontakt z innymi dziecmi corka ktora ma 7 lat chodzi do drogiej klasy juz gdzie w polsce byla by w pierwszej pamietam ze jak szly pierwszy raz to plaka;am i myslalam boze jak one sobie poradza ale teraz jest ok :)ale jesli byla bym w polsce to corke ktora ma 4 latka ma na imie ALA to grubo bym sie zastanawiala bo z tego co piszesz to nie wyobrazam sobie ze siedzi w lawce 45minut nasz rzad nie potrafi tego zorganizowac jak trzeba i z tym sie z wami zgodze pozdrawiam ciebie i twoje coreczki ps . przydal by nam sie chlopak:)
Bardzo się martwię jak moj młodszy synek pójdzie do zerówki. Zerówka jest w szkole i jako pieciolatek nie wyobrazam sobie jak się tam odnajdzie. Starszy syn poszedł do zerówki majac 6 lat i w tym wieku był jednak przerażony, płakał i nie chciał tam w ogole chodzić. A co dopiero taki maluszek? Dla mnie to jest chory pomysł, bezsens, stres tylko bedą przeżywały nasze dzieci:((((((((( Przykre to jest, że my rodzice nie mamy nic do powiedzenia:(((((((((((

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu