Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

Czy ktoraś z Was śledzi też tą sprawe bo Ja nonstop

wyobrażacie sobie taki przebiek wydażeń przeciesz to dziecko mogło jeszcze żyć ja niechce  oceniać tej matki bo ludzie różnie reaguja na tego typu sprawy ale nie sadziłam że może być to aż tak z fantazjowane ja niewiem czy ona zdaje sobie z tego sprawe  przecież  niema do czego wracać ci lidzie ja zlinczują a te dzieciątko boże taka kruszynka , ja mam troje dzieci i nie wyobrażam sobie takiego zakończenia , do końca wierzyłam i współczułam tej kobiecie to jest jakiś horror okłamała  całą Polske  i nie tylko bo sprawa obiegła już inne kraje .Jestem ciekawa cz rzeczywiście ojciec dziecka nic o tym nie wiedział od początku zastanawiałam się nad jego reakcją był jak dla mnie zbyt spokojny    ale to tylko moje zdanie i mam nadzieje że się  myle .

Przeglądane: 177

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

Witam. Miałam nadzieje, ze Madzia się znajdzie cała i zdrowa, że będzie to szczesliwe zakonczenie i niespodziewalam sie takiego obrotu wydarzeń. Tę sprawę śledzę non stop i też nie oceniam tej matki jednak nie mogę w to uwierzyć jak można tak postąpić by własne dziecko zakopać w jakiś ruinach i przez cały ten czas udawać i oszukiwać. Zobaczymy jak się to wszystko zakończy czy rodzina wiedziała i co wykarze sekcja zwłok nie jestem lekarzem ale myśle, że przez wyślizgnięcie się z kocyka i uderzenie tak szybko do śmierci dojść nie powinno.

Helcia tez sie zastanawialam nad tym czy przez wyslizgniecie sie z kocyka dziecko moze zginac na miejscu ale z jej wypowiedzi i z filmiku wypowiada sie ze mala majtla sie do tylu ona stala na tym progu on byl wysoki i jesli tak bylo jak mowi to jest to mozliwe dziecko jest kruche a tym bardziej  male a upadek z takiej wysokosci dla tak malego dziecka moze byc smiertelne w zaleznosci  od upadku niechce wchodzic w szczegoly bo mnie ciarki przechodza .

matko Boska ja bym szukala ratunku,niewiem pogotowie bym wzywała,darła bym sie chyba na całe gardło zeby mi ktos pomógł...a ona wszystko sobie zaplanowała,zakopała,udawała porwanie takze jakos trudno mi uwierzyc w nieszczęśliwy wypadek...tylko tej Madzi to mi szkoda okropnie bo po co dawac komus życie-żeby za pół roku odebrac???

bardzo poruszyła mnie ta ogromna tragedia...te znicze i zabawki w miejscu zakopania ciałka dziecka napawają mnie wielkim smutkiem..Do końca wierzyłam,że mała się znajdzie ,że być może  matka ją sprzedała do innej rodziny.....niestety zakończenie tej historii jest tragiczne...

Witam! Okropna sprawa. Takie coś to chyba mogło wydarzyć się tylko w polsce. Jak zrobią dokładną sekcje zwłok to dowiemy się jaka była na prawdę przyczyna zgonu :-((((((

Załóżmy że mnie upuściłaś, to dlaczego po pomoc nie zadzwoniłaś?
Byłam twoją córką jedyną, a tyś mnie z gruzu przykryła pierzyną.
Na pewno wcale mnie nie kochałaś, że mnie w ten sposób potraktowałaś.
I chociaż byłam jeszcze taka mała, piekło straszne mi zgotowałaś.
Teraz mnie nie ma, i już nie będzie.
Wyrzuty sumienia dopadną cię wszędzie.
Mamusiu - nigdy tak nie powiem do Ciebie.
Bo anielskim chórem będę śpiewać w niebie...

smutny pożegnalny wiersz.....

Ja do dzis nie moge sie otrząsnąc po tym wydarzeniu. ;(

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu