do tej pory niemialam tym problemu ale ostatnio juz niewiemco robic.moj 4letni synek zaczal przeklinac,naszczescie sa to tylko 2slowa ale czesto je powtarza chodzi o k....mać!wiem ze nie nalezy reagowac na to bo dziecko nierozumie tych slow ale przy ludziach zwyczajnie jest mi glupio albo wyzywa mnie od glupich i osłow,a powiemwamz e wiekszosc ludzi nie jest tolerancyjnych i sie oburza gdy slyszy na ulicy a ja pale sie ze wstydu.a zaczelo sie gdy przyjechalismy do rodzicow i jestesmy juz 2gi miesiac ,jest wiecej ludzi,brat i ojciec przeklinaja ,i ciotka ktora mieszka w ytym samym domu a maly lubi do niej chodzic.zwracam uwage zeby przy nim sie hamowali ale to nie takie proste bo to nawyk,ja zwykle nie przeklinam,maz czesciej ale mataki specyficzna mowe ze maly nigdy nie łapal,czasem ciesze sie ze jestesmy we Wloszech i ze go wlosi nierozumieja.moze macie rady?czy zwracac uwage i mowic ze nie wolno,czy ignorowac?
Słowa kluczowe (do wyszukiwania)
-
▶ Odpowiedz na to