Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

W czerwcowym numerze miesięcznika Wired ukazał się artykuł "Płynne złoto, kwitnący  handel ludzkim mlekiem z piersi" autorstwa Judy Dutton. 

 

Artykuł zaczyna się od przedstawienia mamy, która karmiąc 2 miesięczną córkę ma tak dużo mleka, że wystarczyłoby go na wykarmienie trojaczków. Owa mama, gdy zapełniła już cały zamrażalnik, postanowiła sprawdzić co może zrobić ze swoimi zapasami. Tu niespodzianka. Okazuje się, że w internecie kwitnie handel ludzkim mlekiem z piersi.     

 

Ceny w USA wahają się od $1 do $2.50 za uncje (2.80 do 7 złotych za 30 gram). Niektóre mamy kontaktują się za pomocą internetu, a następnie spotykają osobiście aby dokonać transakcji, inne wysyłają zamrożone mleko do kupującego kurierem. 

 

Mama przedstawiona w artykule szybko znajduje nabywców na swoje zapasy, między innymi mamę z niemowlakiem, oraz mężczyznę, który twierdził że mleko pomaga mu na problemy z układem odporności. 

 

Artykuł opisuje korzyści jakie przynosi karmienie niemowlaków mlekiem matki (zmniejszenie ryzyka otyłości, astmy, wzrostu ilorazu inteligencji o 5 punktów). 

 

W USA handel mlekiem matki nie jest w żaden sposób regulowany, a więc transakcje są legalne. Istnieją również organizacje, które zajmują się pośrednictwem. Dbają one o to aby matka od której pochodzi mleko była przebadana na obecność narkotyków czy zapalenia wątroby. 

 

Mleko od tych organizacji trafia najczęściej do szpitali gdzie jest użynane do karmienia wcześniaków, oraz do matek które same nie mogą karmić.

 

Jednak najszybciej rozwija się wymiana bezpośrednio między mamami, które sprzedają, kupują lub oddają mleko innym, które go potrzebują. 

 

Cały artykuł znajdziecie tu (jest po angielsku) 

http://www.wired.com/magazine/2011/05/ff_milk/all/1

 

To automatyczne tłumaczenia na polski 

http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=en&am...

Nie jest doskonałe, ale da się zrozumieć. 

Słowa kluczowe (do wyszukiwania): karmienie

Przeglądane: 175

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

ja bym nie nakarmiła swojego dziecka obcym pokarmem jakoś bym nie mogła :(
a ja miałam tyle mleka przy drugim dziecku,ze wykarmiłabym jeszcze jedno i w szpitalu jak jedna mama nie miała jeszcze pokarmu,a jej dzidzia płakała....to chętnie bym oddała jej dziecku....Ale nikt nie wpadał na taki pomysł....A już na pewno nie za kasę..
Witam! Ja gdybym miała wystarczająco duzo mleka to chetnie bym się podzieliła z mamą krórej dzidzia nie ma takiej mozliwości. Myśle że to dobry pomysł ale jeszcze daleki do zaakceptowania w polsce, pozdrawiam
Ja tez jakos bym nie  mogla...
ja urodziłam Bartka w 34 tygodniu ciąży i z racji tego iż przyjmowałam bardzo silne leki przeciwbólowe nie mogłam karmic swojego synka ale powiem szczerze że nie miałabym nic przeciw temu gdyby inna mama mi go podkarmiała....tylko że ja rodziłam na patologii ciąży i tam wszystkie mamusie nie miały pokarmu ponieważ ich dzieciaczki to wszystko wcześniaki na mleczku modyfikowanym...dostalismy zalecenie karmienia go bebilonem nenatal które bardzo zblizone jest do mleka matki

No ba... to juz otwieram interes... Mleka ci u mnie dostatek. :))) :D

 

Nie... no raczej sama bym nie nakarmila swego dziecka mlekiem od obcej kobiety. Natomiast sama zawsze mialam go bardzo duzo. Polozna mowila zawsze, ze tak na czorke dzieci.

Wiem, ze w krajach arabskich np. to jest normalne, ze kobiety ktore maja duzo mleka karmia nie swoje dzieci. Potem te dzieci sa traktowane jak (mleczne) rodzenstwo. ;)

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu