Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

jakie były wasze zaręczyny??

romantyczne jak z bajki czy raczej nie tego się spodziewałyście?

Czy nasi faceci by tak potrafili??

Zobaczcie ten filmik...ja się wzruszyłam....

http://www.youtube.com/watch?v=eJWlavnM6b0

Przeglądane: 4

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

Wzruszyłam sie rozniez.

 

 

KASIU moje zareczyny nie byly tak szalone.

Po prostu odbyly sie tradycyjnie. Przy moich rodzicach z kwiatami i pierscionkiem zareczynowym. :P

 

Opowiedz tez o swoich???

Moje zaręczyny były szalone a zarazem smutne.

 

Był początek grudnia 2007

 

Mój kochany oświadczył mi się na dworcu PKP we Wrocławiu gdzie czekał na mnie,bo akurat do niego przyjechałam.Gromada ludzi na dworcu a ten klęka przede mną i pyta się o moją rękę.W drugiej ręce trzymał róże.Potem kolacja w restauracji.

Jedząc kolację Sławek dostał tel,że jego tata leży w szpitalu,był chory na płuca i miał problemy z oddychaniem.Więc pojechaliśmy do niego.

Wyjeżdżając ze szpitala pojechaliśmy do moich rodziców(ok.200km) gdzie poprosił ich o moją rękę.A potem wróciliśmy do szpitala,bo pogorszyło się tacie Sławka.

Niestety po niecałym tygodniu od zaręczyn zmarł,nawet nie poznał wnuków ani nie zatańczył na naszym ślubie [*]ale zdążyłam go poznać.

Pierścionek dostałam bardzo spontanicznie...Poszliśmy do miasta kupić  niby kurtkę,a że kumpel ma  sklep  jubilerski to mój mężulek już z nim załatwił ,że gdy weszliśmy to leżały na ladzie,na trzech podusiach- trzy piękne pierścionki wszystkie z brylancikami....i kwiaty......Ja miałam tylko wybrać ,który mi się podoba...Byłam szczęśliwa i zaskoczona....

Tego samego dnia były kwiaty dla mojej mamy i pytanie do rodziców o moją rękę...Oni również zaskoczeni..tato jedynie zapytał -''chcesz tylko rękę czy ją całą??''.....Oficjalna kolacja zapoznawcza z teściami odbyła się kilka msc później....

moje zareczyny takze do szalonych nie nalezaly.  Pracowalismy w tej samej firmie i w kupno pierscionka zareczynowego byly zaangazowane nasze przyjaciolki z pracy. Wiec zeby wszystko sie nie wydalo, przyszedl do mnie na chwilke przed praca , zrobil z 20 kolek dookola pokoju i wreszcie ukleknal i wyjal pierscionek. I w sumie to tyle romantyzmu

 

Też bym chciałą już dostać pierścionek zaręczynowy:)
Andzia dawaj tego chłopa tu na forum..juz my go naprostujemy...
A mojego tez możecie naprostować przy okazji :-))))))
moje zaręczyny...hmmm,pamietam jak dzis przechodziliśmy obok jubilera-mąż mówi choc obejrzymy obrączki ślubne,tak oglądaliśmy,oglądalismy.... i mąż mój mówi żebysmy obejrzeli równiez pierścionki,co mi tam pomyślałm obejrzec możemy i jak przymierzyłam taki który mi sie naprawdę spodobał i pasował jak ulał to mąż mówi a jakies inne ci sie nie podobają ja tam jeszcze mierzyłam inne a on w tym czasie zapłacił za tamten uklęnkął przedemna i pyta sie czy wyjdę za niego,,,powiem wam szczerze że śmiac mi sie chciało ale jak zobaczyłam jego poważna minę to pomyslałm że to chyba na serio,,,oczywiście zgodziłam się i dostalismy rabat na obraczki ślubne od tego jubilera bo jeszcze nikt u niego w zakładzie sie nie oświadczał...poźniej klasyka-kolacja itd...
a Julia Twojemu co brakuje???ha,ha,ha....
mojemu by się przydała terapia małżeńska ;-)))))
A moj to sie chyba ozenil z komputerem i zadne prosby nie pomagaja

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu