moze troche szokująco zatytułowałąm ale chodzi o to czy wychowujecie dzieci w bardzo strylnych warunkach,biegacie za kazdym razem i myjecie rączki,nie pozwalacie nic dotykac,ruszac czy bawic sie w jakims innym miejscu jak np.lasek,wspinac sie np na drzewa i ninne rzeczy,no tak ogolnie.pytam bo jestem we Wloszech i co prawda niemam tu do dyspozyjcji wyzej wymienionych rzezcy jak np mialam na wsi ale jak tylko jedziemy do Polski to nie ograniczam synka.[bez przesady tez]i oczywiscie zaleznie od wieku.a co do Wloch az mnie denerwuje jak tu mamuski pilnuja dzieci prawie 5letnie w wozkach wożą,ale najbardziej jak wtracaja sie w inne dzieci np moje!moj synek jest bardzo zywiolowy ,kombinuje,i niebawi sie tak jak inne dzieci tylko zawsze cos wymysla,np na zjezdzalni zawsze musi chodzic po opraciach lub do gory nogami[hehe]chodzi o to ze ja go znam ,i wiem ze nic zlego se nie zrobi ale mamuski az piszcza jak to widza i patzra na mnie jak na obłąkana jak ja niereaguje.tak mnie to wkurza.
Słowa kluczowe (do wyszukiwania)
-
▶ Odpowiedz na to