Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

Drogie mamy! Moj synek ma 2 lata i 9 miesiecy...zbliza sie do 3 urodzinek...zawsze byl grzeczny, ale ostatnio dostaje atakow furii, placzu, tupania... corcia ma 9 miesiecy i jest wyjatkowo grzeczna, ale jednak zajmowac sie tez nia musze.. co o tym sadzicie? czy Wasze dzieci w tym wieku rowniez cos takiego przechodzily? Czy zle wychowuje? Czy na to jakos reagowac?

Słowa kluczowe (do wyszukiwania): bunt, zachowanie, zle

Przeglądane: 193

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

Moja ma 23 miesiace i ludzie z zewnatrz od urodzenia mowia,ze to aniolek!!!!!! i to bylo prawda ale moze do pierwszych urodzin,kiedys tylko spala,jadla,spala i tak w kolko,o 20:00-20:30 juz spala do samego rana,nigdy sie nie budzila w nocy....a teraz to maly wampir!!!! jak czegos jej nie dam czy nie zrobie to rzuca sie na podloge,ryczy,jak sie do niej przyblize i powiem jej ze nie wolno czy nie to kilka razy strzelila mi w twarz! ale szybko sie to skonczyla dostala klapsiora i sie uspokoila,teraz sie troche boi,bo jak sie rzuca na podloge czy ryczy w nieboglosy to i tak nie daje jej za wygrana ,albo dostaje klapsiora i sie kontroluje,u mnie problem jest w tym,ze jej tatus pozwala jej na wszystko! a potem jak cos zmajstruje naprawde to jest dopiero krzyk,wkurza mnie to czasami bo ja jej wpajam,ze czegos nie wolno a jak tylko ja za drzwi to mala wie,ze z tatusiem moze wszystko i i tak zbroi to co ode mnie ma zakazane...takie wychowanie troche mi nie na reke,bo mala mysli ze to ja-mama jestem zla bo jej nie pozwalam,a tatus jest kochany i mozna go wykorzystac podczas nieobecnosci mamy...nie umie usiedziec na miejscu nawet 2 minut!!!! ja posprzatam a mala za mna wywala wszystkie zabawki na podloge!!!!!! sciaga wszystko z polek,chociaz wie ze nie wolno i rzuca na podloge byle gdziesciaga ciagle skarpetki i lazi mi po plytkach na boso,nie mam juz sil czasami!! i nawet klapsior nie pomaga,niestety mysle ze jestesmy bezsilne w tym okresie...
oj,oj,oj u nas to samo...Bartek na "NIE" potrafi tez pokazac różki,ale u nas odwrotnie-jak jest tylko ze mna to jest naprawde grzecznym chlopcem(w grudniu bedzie miał 3 latka) ale jak tylko tata pojawia sie w domu to dziecko wywala zabawki,rozwala co popadnie,piszczy i drze sie tak przeraźliwie że głowa pęka od hałasu,nic sobie nie da powiedziec,ściaga kapcie i duzo mogłabym jeszcze wyliczyc,a jak jesteśmy sami to wszystko posłucha,pomaga mi,sprzata zabawki i jest grzeczny....też niewiem co znaczy jego zachowanie przy ojcu,dodam jeszcze że nie pozwalam sobie wchodzic na głowe ale kilka razy syn też mnie uderzył(nigdy w twarz) ale na męża ręki nie podniósł nigdy.
Mój syn ma 2 lata i 5 miesięcy i bunt u niego trwa już pół roku. W domu przy nas jest grzeczny czasami tylko ma jakieś głupie pomysły ale jeżeli ktoś do nas przyjdzie to zaczyna zwracać na siebie uwagę i robi takie rzeczy, że czasami aż wstyd. Najgorzej jest jak wyjeżdżamy od znajomych czy rodziny to mamy problem z ubieraniem i te ciągłe "nie". Napady histerii też są ale nie zwracamy uwagi tylko jak za długo płacze to podchodzę i go przytulam i tak się wycisza. Na szczęście nie gryzie ani nie pluje choć ostatnio chciał butami rzucać ale się powstrzymał. My mamy taką metodę, że jeżeli nie chce się dać ubrać czy umyć ząbków mówimy mu, że jeżeli tego nie zrobi to zabierzemy mu samochodziki i jeżeli nie posłucha to zabieramy ale zazwyczaj zrobi to o co go poprosimy. Ja mam też córeczkę która ma skończony miesiąc i wymaga ciągłej opieki ale syn zdaje sobie z tego sprawę nie jest zazdrosny wręcz bardzo pomocny ale zobaczymy jak to będzie dalej. Staram się poświęcać mu choć trochę czasu gdy mała śpi ale na bunt nie ma recepty trzeba to przetrwać i co najważniejsze mieć dużo cierpliwości :)
to moze ktoras pocieszy kiedy to sie skonczy? moj patrick ma 22 miesiace i jest tak zywym dzieckiem ze nie nadanzam.ostatnio czuje sie nie za dobrze( mam astme oskrzelowa). a dziecku przeciez nie wytlumacze ze nie wolno.nie usiedzi na miejscu. a przy tatusiu jedynie nie histeryzuje ale pod warunkiem ze nie ma mnie w domu.przynajmniej tak twierdzi moj maz
z walsnego doswiadczenia moge stwierdzic,ze jedynie konsekwncja w zachowaniu cos pomaga. dziecko musi wiedziec,ze jezeli tak zacznie sie zachowywac czeka je kara. u nas na poczatku nic nie skutkowalo (niby na tym ten bunt polega), ale wlasnie za pomoca nagrod i kar troche to sie uspkoilo. i jeszcze taka jedna sztuczka: dwulatek przewaznie gdy mowi: "nie" to czesto mysli "tak" a mowiac nie bada reakcje rodzicow na to wlasnie slowo. u mnie to przewaznie wyglada tak:- zjesz kanapke?; -nie, po czym za chwile synek otwiera buzie. albo -chcesz siuku?;-nie,- to idz zrob siusiu. i synek idzie. poobserwujcie swoich cwaniakow i zobaczycie,ze czesto to "nie" wlasnie na tym polega. pociesze was,ze to przechodzi:) pozdrowionka i cierpliwosci zycze:)
Bunt dzieci to chyba normalka chcą postawić na swoim:)Myślę,ze spokój i cierpliwość rodzica pomaga,najlepiej pozwolić się wykrzyczeć ja tak starałam się robić,chociaż czasem miałam dość i sama wychodziłam z pokoju by się wyciszyć i nie wybuchnąć,bo taki napad może trochę trwać.
U mnie synek ma 2 latka3 miesiace i ma straszny bunt cos nie po jego myśli to sie obraza idzie do swego pokoju i ostatnio potrafił zedrzeć pol tapety ze sciany.ma stary telewizor w pokoju to chyba będę musiała go wynieść bo czasem sadze ze to jedyny jego świat a mial na początku oglądanie przed 2 godziny dziennie a teraz sam umie włączyć.mam nadzieje ze niedlugo minie mu te dokuczliwe buntowanie.
Dominisia ma 2 latka i 7 miesięcy i niestety też jest teraz nieznośna,tupie, wszystko wymusza płaczem, I się nie słucha, udaje że nie słyszy jak ją wołam lub coś od niej chce. Mam nadzieje że to przejściowe bo naprawdę czasem jest ciężko. Myśle że to taki okres


ALICJA:) mówi:
Bunt dzieci to chyba normalka chcą postawić na swoim:)Myślę,ze spokój i cierpliwość rodzica pomaga,najlepiej pozwolić się wykrzyczeć ja tak starałam się robić,chociaż czasem miałam dość i sama wychodziłam z pokoju by się wyciszyć i nie wybuchnąć,bo taki napad może trochę trwać.


ania paw mówi:
mój słodki aniołek też ma 3 lata i ostatnio daje nam równo popalić .kopie ,pluje, gryzie ,ryczy,pakuje swoje zabawki żeby je wyrzucic.zachowuje się tak zwykle jak wróci od babci(tam juz panem jest on)Ja znalazłam na niego sposób wynoszę go do jego pokoju i nie zwracam na niego uwagi nawet jak do mnie przyjdzie
robię tak dopóki się nie uspokoi (trwa to nawet do godziny) Widzę że mój mały tyran zaczyna powoli łapać o co  chodzi bo histerie są już krótsze


Beata S. mówi:
Dominisia ma 2 latka i 7 miesięcy i niestety też jest teraz nieznośna,tupie, wszystko wymusza płaczem, I się nie słucha, udaje że nie słyszy jak ją wołam lub coś od niej chce. Mam nadzieje że to przejściowe bo naprawdę czasem jest ciężko. Myśle że to taki okres

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu