Kółko Mam

Miejsce Spotkań Mam

Witam wszystkie mamy,
Mam pewien problem, od jakiegoś czasu mój 20miesięczny synek jest bardzo agresywny i nieznośny. Przeważnie dzieje się tak jak czegoś mu zabronię lub jestem zajęta np. gotowaniem i nie mam czasu na zabawę z nim.Ale zdarza się że robi tak bez wyraźnego powodu. Potrafi bić, bardzo mocno szczypać, gryźć, kopać i rzuca się na podłogę. Jak idziemy do sklepu to strasznie się wierci w wózku i krzyczy, a kiedy go wypuszczam to ucieka. Kiedy chcę go złapać albo go wołam to poprostu rzuca się na ziemie i leży. Próbowałam tłumaczenia( chociaz wiem że w tym wieku to nic nie da), starałam się być cierpliwa i nie reagować, dostawał też klapsy( ale to bardziej z bezradności bo już nic na niego nie działa). Napewno znajdzie się kilka mam które mają/miały taki sam problem więc chciałabym zapytać jak wy sobie radziłyscie ze swoimi dziećmi. Ja czasami z tej bezradności poprostu siedzę i płaczę, bo już nie wiem jak do niego podejść żeby przestał się tak zachowywać. Myślę, że jest to jakiś sposób zwrócenia na siebie uwagi, bo kiedyś jak chciał zwrócić naszą uwagę na siebie to bił się po głowie albo uderzał w ścianę - na szczęście mu to przeszło, ale teraz jest chyba jeszcze gorzej.To naprawdę kochane, pogodne dziecko, ale czasem mu "odbija";-) Proszę pomóżcie, z góry będę wdzięczna za sugestie!!!

Słowa kluczowe (do wyszukiwania): agresywne, dziecko

Przeglądane: 7

Odpowiedz na to

Odpowiedzi do tej dyskusji

mhy mój synek ma 23 miesiac i też próbuje pokazac sowoje ja strasznie krzyczy i płacze ale nie bije! tak smao się dzieje jak jestem zajeta czymś innym probuje zwrócić na siebie uwage wtedy tłumacze mu ze zaraz sie powabimy i w sumie to skutkuje czasami musi sie wypłakac ale wtedy rozumie ze nie działa na mnie płacz i krzyk...pozdrawiam
http://www.kolkomam.org/forum/topics/bunt-2-3-latka
była juz taka dyskusja poczytaj sobie to napewno lepiej sie poczujesz
No właśnie dopiero jak zamieściłam post to zaczęłam szukać na forum i zobaczyłam że nie jestem jedyna z takim problemem. Normalnie jakbym czytała o swoim dziecku! Tylko że do niego nic nie dociera, krzyk, obojętność ani tłumaczenia, że za chwilkę się z nim pobawię.No ale cóż widocznie musi sie wykrzyczeć i mu przejdzie ten bunt;-)Chyba, że prędzej ja zwariuję!
Moj synek ma 23 m-ce i dokladnie tak samo sie zachowuje staram sie wtedy nie ulegac mu ,nie wiem zobaczymy jak to bedzie ale ciezko jest czasami.teraz ograniczlam mu ogladanie bajek i widze ze to skutkuje i ze jest spokojniejszy bo zawsze jak szlam do kuchni cos upichcic to musialam mu wlaczyc bajke zeby tak sie nei zachowywal.Zobaczymy jak bedzie:) pozdrawiam
Jest to niestety tzw. bunt dwulatka... przerabiałam to ze starszym synem (3,8 lat)... dziecko musi się wyciszyć inaczej żadne argumenty do niego nie dotrą, spróbuj go posadzić na karnej poduszce lub krzesełku dopóki się nie uspokoi... moim synom zawsze powtarzam, że z histerykiem nie rozmawiam, jak się uspokoi, wypłacze, wtedy zaczynam rozmowę... z czasem zrozumie, że mama nie jest na wyłączność... z wiekiem są trudniejsi do opanowania ale więcej rozumieją:)

Grupy

© 2012   Created by Agata.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu